• Wpisów:13
  • Średnio co: 132 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 19:58
  • Licznik odwiedzin:1 469 / 1857 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wczoraj w nocy poprosiłam Anioła, aby czuwał nad Tobą. On jednak wrócił do mnie. A kiedy zapytałam "dlaczego", odpowiedział: "Anioły nie czuwają nad Aniołami!" W Twoim świecie jest 20 Aniołów. 10 z nich śpi. 9 się bawi. 1 czyta tę wiadomość". Proszę przeczytaj, to nie żart. Anioły zauważyły, że z czymś się zmagasz. One powiedziały, że to już minęło i otrzymujesz błogosławieństwo. Jeśli wierzysz w Anioły, prześlij tę wiadomość dalej i nie zignoruj jej. Ważne sprawy zostaną dziś w nocy w Twoim umyśle uporządkowane. Odpuść wszystko i przekaż to dalej. Jutro będzie najlepszy dzień. Wyślij to proszę do 10 przyjaciół (włączając mnie). Jeśli tego nie dostanę, zrozumiem, że do nich nie należę. Jeśli dostaniesz 5 odpowiedzi, ktoś kogo lubisz, mile Cię zaskoczy.
 

 
Dlaczego mnie nie kochasz? Ja nie chce wiele...
Nie możesz być ze mną? Bądź mym PRZYJACIELEM...
 

 
Spotkali się przypadkiem, pocałował ją ukradkiem. Widziałam to z daleka, wiedziałam, że prawdziwa Miłość ich czeka.
Oni razem tworzyli wspaniałą parę, byli nawet dla mnie zajebist*m przykładem.
Lecz wszystko Jest do czasu, nagle on zaczął mnieć dla niej coraz mniej czasu.
Widziałam to z daleka wiedziałam, że ciężki okres życia ich czeka.
Ona tęskniła dniami, płakała nocami. Po prostu w każde jego kłamstwo uwierzyć umiała, aż tak zaślepiona bywała, a on robił sobie z niej zwykłe jaja.
Zdradził ją wybrał inną zwykłą s*ke, taka śliczna i bista dziewczyna płakała za takim dupkiem.
Nocami szlochała po prostu tak bardzo tego frajera kochała, że nawet wybaczyć by mu umiała.
Zdrada to coś okropnego, ale nie dla niego!
Idiota wybrał z inną nową drogę, liczył, że jej też to pomoże, że znajdzie sobie kogoś lepszego i on jej będzie bliższy od niego. KOCHAŁA GO I O NIM ŚNIŁA SWOJE RĘCE KALECZYŁA. Wierzyła, że w końcu do niej powróci i słodkim pocałunkiem ją śpiącą jak księżniczkę wybudzi.
ZA KAŻDYM RAZEM GDY ŻYŁY PODCIĄĆ CHCIAŁA TO JEJ ŻYLETKI WYRYWAŁAM!!!!!!!
Straciła kogoś kogo kochała, kogoś ważnego za kogo by własne życie oddała!
Po pewnym czasie, gdy się spotkali... Łzy jej po policzkach spływały...
On klęknął przed nią z różą w ręku błagał o wybaczenie przepraszał i płakał niby szczerze. Ta dziewczyna mu wybaczyła i zgadnij jak k*rwa skończyła!?
On znów ją zdradził i z jakąś dz*wką się szmacił.
A ona skończyła z podciętymi żyłami i spływającymi po policzkach łzami.
 

 
Czekam... Czekam na Ciebie... może kiedyś Cię zdobędę... Może zobaczę Twoje szczęście w oczach... No właśnie "MOŻE"
 

 
Kochałam...I co z tego mam? Dziurę w sercu nie do zszycia... blizny na rękach nie do ukrycia... Wspomnienia z którymi męczę się co dnia... Tak mi jest ciężko budzić się samotnej co dnia... Nie mogę dłużej się patrzeć w Twoje oczy... Śnisz mi się każdej nocy... Muszę w końcu z tym wszystkim skończyć, zanim zamknę w grobie oczy...
 

 
- Kocham Cię <333
- Nie prafda.
- Prafda.
- Nie bo ja Ciebie bardziej!
- Nie bo ja!
- Głupek!
- Moja Idiotka! ;*
- Debil!
- Moja kicia ;*
- Mój misiek <3
- Moja księżniczka!

Z nim nigdy nie umiem wygrać...
Przyjaźń daje sens życia...
 

 
Hubert-Co byście zrobiły, gdyby Psycho skoczyła z okna?
Dorota- Skoczyła bym za nią.
Ja- a Ty Antośka?
Antośka- Zrobiła bym to samo, skoczyłabym razem z Tobą.
Dominika- A ja bym chwyciła spadochron i zapierdala*a za Tobą by Cię złapać i uratować Ci dupę.
 

 
Za przyjaciół oddałabym wszystko...
Własne życie...
Własne serce...
Własne tętno...
To oni dają mi sens życia...
Bez nich by mnie tu nie było...
To oni dają mi tą wiarę w siebie... Nadzieję na lepsze jutro... Wiem, że nigdy nie odejdą!
Będą w tych złych, ale i też zajebistych momentach mojego życia...
Za to ich KOCHAM! Za to, że zawsze przy mnie są... / z dedykacją dla najważniejszych: Kamilka, Kamila, Angeli, Antośki i Dorr. Dziękuje, że jesteście <3 ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
-Znasz szczęście?
-Tak, ale tylko z widzenia...
/Adminka Angela.
 

 
Szłam... szłam przed siebie... byle gdzie... By tylko zapomnieć o problemach... By tylko się ich pozbyć... Tu jestem przy was szczęśliwa... Wy dobrze wiecie gdzie przez chwile byłam... Na granicy Ziemi a Nieba... Teraz jestem tylko przy tych prawdziwych, tylko wy potrafiliście szczerze zapłakać. Będziecie w moim sercu do końca. Nie odeszłam bo wasza wiara we mnie, ocaliła moje serce. Dziękuje.
 

 
Pamiętasz jak odszedłeś? Nawet nie wiesz jak mnie to bolało... Moje serce rozerwało... Nigdy więcej już się nie uśmiechnę, chociażbym swoje życie miała w ręce. Teraz każdego dnia budzę się smutna... Zero życia i radości smutek w moim sercu na wieczność zagościł. W sercu blizny, krwawe rany bo nie jesteś mi oddany. Wybierasz wolność którą teraz masz. Możesz iść z nią przez życie do końca swoich lat! Teraz już nie mam dla Ciebie serca. Zadawaj ile chcesz bólu- to nie żadna ściema! Już się przyzwyczaiłam do cierpienia i do łez co płyną co dzień jak rzeka...
 

 
Pamiętam szłam przed siebie, najdalej od Ciebie...
Płakałam w udręce, łzy ściekały po policzkach w męce...
Zauważyłam chłopaka, siedział na ławce, w ręku róża, był załamany, "ONA" go porzuciła.
Miał niebieskie oczy, dzień wcześniej śnił mi się w nocy!
Nie umiałam tego ogarnąć... Dlaczego właśnie ten sen stał się jawą.
Podeszłam do niego - poczułam chłód.
Zostawiła go ukochana miał w sercu lód.
Opowiedział mi historię pisaną przez jego serce, patrzyłam na niego, złapał mnie za rękę.
Po chwili powiedział, że śniłam mu się dzień wcześniej. Maz serce zranione?- spytał po chwili.
- Boże, że wy cierpicie przez takich debili!
Też kochałem pewną dziewczynę... Mówią teraz, że nie była warta mych uczuć... Zamilkł na chwile... No właśnie KOCHAŁEM - dodał z żalem... Nagle spojrzał mi głęboko w oczy, powiedział, że widział w śnie moje blond włosy, że widział me oczy czerwone od płaczu, że w tej chwili przytulił mnie do siebie od razu, że róże którą trzyma w rękach była od niego dla mojego serca. Nie wierzyłam, że to się dzieje naprawdę. Przytulił mnie do siebie tak nagle! Łza spłynęła po mej twarzy oddałabym wszystko by miał uśmiech na twarzy.
Znałam tego chłopaka, mieszkaliśmy obok siebie. Był naprawdę cudownym człowiekiem.
Przytuliłam się ponownie do niego, słysząc bicie SERCA jego.
Chciałam by to trwało wiecznie, by tylko "ON" miał mnie w opiece, przy nim czułam się bezpiecznie.
Pocałował mnie namiętnie i powiedział, że kocha najbardziej na świecie. Wyszeptał ponownie te słowa: KOCHAM CIĘ. I stanął przede mną od tak.
Podniósł mnie z ławki i wziął mnie na ręce przytulił ponownie, uśmiechnął się głęboko. I od razu poczułam, że to ten jedyny bo kocham go do dzisiaj jak nigdy.
Nigdy tego nie zapomnę, że jest zawsze gdy w coś wątpię. Kocham go i kochać nie przestane to "ON" w moim sercu zrobił miejsce na wiarę.
Dziś już rozumiem, że to był SEN proroczy, a ON przytula mnie każdej nocy.